niedziela, 14 lutego 2016

Prolog

Przeżyliśmy parę fajnych momentów, czyż nie?
Mieliśmy parę dobrych sztuczek w rękawie
Pożegnania są słodko-gorzkie
Ale to nie koniec

Zobaczę twoją twarz ponownie

~One Direction "Walking In the Wind"



 Zastanawiałaś się kiedyś jak to jest być jedną z najważniejszych osób w kraju ? Jak to jest żyć w czujnym oku fotografów, którzy śledzą każdy twój ruch ? Odpowiem ci. To najgorsza rzecz jaka mogłaby cię kiedykolwiek spotkać. Skąd to wiem ? To moja codzienność. A kim jestem ? Nicole Campbell. Że kto ? No właśnie. Nikt nie wie. No może poza Arabią Saudyjską. Tam córka biznesmena to jest prawie księżniczka. Chwila, córka ? Tak, jestem córką jednego z najważniejszych garniaków* w Arabii. Kiedyś dostał tam pracę a ja musiałam się z nim przeprowadzić. W Bostonie zostawiłam wszystko, tutaj nie mam nic. Ale mogło być gorzej, prawda ? Tak. I tak właśnie jest. Mimo, że jestem stuprocentową Amerykanką - no dobra w zasadzie jedną czwartą jestem Azjatką - i nie wyznaję tej ich wiary, ojciec zmusił mnie do robienia tego co każda Arabka. Zero chłopaków i jakaś szmata na głowie. Nie, dobrze wychowana osoba powie burka. Ale ja nią nie jestem. Wracając do tematu, żeby było zabawniej mój kochany tatuś mnie bije. Po prostu. Chyba powinnam zadzwonić na policję, ale to jest taka dziura, że nie ma nawet normalnej policji.
 Gdyby tylko mama była ze mną... Ale jej nie ma. Odeszła. Pewnego dnia po prostu spakowała walizki i zniknęła. Przez niego.
 Ale ona sama od ciebie odeszła to częste słowa mojego ojca. Kiedy to się stało, moim jedynym punktem zawieszenia była płyta którą dostałam od Liv, mojej najlepszej przyjaciółki w dniu kiedy opuściłam Boston. Było to One Direction, bodajże Midnight Memories. Uwielbiała ten zespół więc zgrała mi ich płytę z okładką z naszymi zdjęciami. Oni mi pomogli. Gdyby ojciec się dowiedział, że ich słucham, wpadłby we wściekłość. Aż zadziwiające, prawda ? Tak naprawdę znam tylko ich piosenki, twarzy nie widziałam nigdy w życiu a imiona są dla mnie zupełnie obce.
 Czy o czymś zapomniałam ?
 Ach, tak. Mam kamerdynera i to on pomógł mi się z tego wyplątać.
 Ale do rzeczy. Mam dość tego życia. Nic już mnie nie zatrzyma przed ucieczką z tego gówna.
 A teraz pozwólcie, że opowiem wam swoją historię.
Kompletnie powaloną. Ale prawdziwą.
 A więc pewnego razu...


*garniak w tym znaczeniu jako biznesmen

______________________________________________
Uff...
udało się
jest prolog xd
dajcie znać w komentarzach co o tym myślicie
zaraz powracam z 1 rozdziałem :D


wasza Jus.

1 komentarz:

  1. Zapowiada się ciekawie :)

    Zapraszam do mnie :
    http://please-dont-forget-me-niallhoran-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń