środa, 17 lutego 2016

Rozdział 2

Nigdy nie rozumiałem,
Czym naprawdę jest miłość,
Ale poczułem to po raz pierwszy,
Patrząc w twoje oczy.
~One Direction "Loved You First"

Nicole's POV

 -Jak to nie ma już miejsc ?!- krzyknęłam prosto w twarz kobiecie sprzedającej bilety za ladą. Nic mnie nie obchodziło, że ludzie patrzą się na mnie jak na wariatkę.
 -To co pani słyszy. Wszystkie samoloty lecące do Bostonu nie mają już miejsc.- Obrzuciłam ją tępym spojrzeniem a ona tylko wzruszyła ramionami.
 -Dobrze.- Przyłożyłam dłoń do czoła i wzięłam głęboki oddech.- W takim razie dokąd  jest najbliższy samolot.
 -Do Londynu.- Świetnie, pomyślałam.
 -W porządku. Jedno miejsce.


 Kiedy zapłaciłam za bilet poszłam poszukać wolnego miejsca. O tej porze roku, port lotniczy w Rijadzie był najbardziej zatłoczonym miejscem...cóż, w zasadzie w całym mieście. Co prawda był środek nocy ale wszędzie było pełno ludzi. Matki z dziećmi, całe rodziny wybierające się na wakacje, przyjaciółki powracające z zakupów zapewne z Paryża. W porównaniu z tym wszystkim, moje życie na serio było do bani. Żeby tak o tym nie myśleć, wsunęłam do uszu słuchawki i zatopiłam się w przyjemnych dźwiękach Summer Love One Direction.


 Kiedy otworzyłam oczy był już ranek a wokół mnie prawie nikogo nie było. Spojrzałam na tablicę odlotów i zatkało mnie. Przespałam swój lot. 
 Świetnie, już lepiej być nie może, pomyślałam. 
 Nagle poczułam na sobie coś gorącego. Kawa. 
 Może być tylko gorzej
 Wyciągnęłam słuchawki i zobaczyłam blondyna, który odmawiał całą litanię przeprosin.
 -O Boże, tak cię przepraszam.- Usłyszałam po raz setny.
 -Nie, naprawdę nic się nie stało.- Mówiąc to, spojrzałam mu w oczy. Przynajmniej taki miałam zamiar. Miał na sobie okulary przeciwsłoneczne. To było dziwne. No okej, był lipiec i słońce na dworze, ale na lotnisku ?
 -Właśnie, że tak. Wiszę ci nową bluzkę.- odpowiedział z irlandzkim akcentem ukazując w uśmiechu białe zęby.
 -Nie trzeba. Może jednak dasz się zaprosić na kawę za to, że stanęłam między wami ?- zaproponowałam.
 -Z przyjemnością. Jestem Niall.- Uśmiechnął się i zdjął okulary pokazując głęboki błękit swoich oczu.
 -Nicole.- Odwzajemniłam uśmiech nie przestając patrzeć się w jego oczy.
__________________________________________
No i jest 2 rozdział 
Mam nadzieję, że wam się spodoba.
Zostawcie chociaż po sobie kropkę w komentarzach xd

wasza Jus.



1 komentarz:

  1. Świetny !!! Ale moment.... ona nie wie że to TEN Niall ?!

    http://please-dont-forget-me-niallhoran-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń