niedziela, 10 kwietnia 2016

Rozdział 7


Wszystkie te dni, tygodnie i miesiące starałem się skraść pocałunek
I wszystkie te bezsenne noce, sny na jawie próbowałem to sobie wyobrazić.
Jestem po prostu słabeuszem, który zdobył dziewczynę
I nie wstydzę się powiedzieć o tym światu
~One Direction "Truly, Madly, Deeply"

15 minut wcześniej

Nicole's POV

-Maleńka, jak się bawisz?- usłyszałam za sobą ochrypły głos i poczułam wielką dłoń na pośladku. To na pewno nie był Niall, który swoją drogą zniknął kilka minut temu w łazience. Odwróciłam się i stanęłam twarzą w twarz z jakimś pijanym typkiem, któremu najwyraźniej zebrało się na amory. Niall nie powinien mnie tu zostawiać
-Czego chcesz, zboczeńcu?- Zaczęłam powoli się wycofywać do wyjścia ale trafiłam na ścianę.
-Nic, ślicznotko- przybliżył się do mnie i położył dłoń na moim udzie.-Tylko pomyślałem, że chciałabyś się zabawić. Już czuję jak mi stoi.
-Nie dotykaj mnie!- próbowałam się wyrwać z jego objęć ale bez skutku, bo przytrzymał mnie za nadgarstki.
-Nie tak szybko.- Przejechał spoconą dłonią po moich plecach.
-Zostaw ją!- głośny głos dobiegł mnie zza jego pleców.
-Bo co?
-Bo to.- Chłopak uderzył pięścią tego oblecha prosto w zęby.
-Okej, rozumiem. Spadam stąd.- Odwrócił się na pięcie i odszedł, a mój wybawiciel podbiegł do mnie.
-Hej, wszystko w porządku? Nic ci nie zrobił- zapytał patrząc mi w oczy swoimi szmaragdowymi tęczówkami.
-T...tak. Gdyby nie ty to nie wiem co by się stało.
-Dla damy w opałach wszystko- uśmiechnął się, ukazując zniewalający uśmiech niczym z reklamy Colgate- Jestem Harry.
-Nicole.- Nie zdążyłam nawet zaczerpnąć powietrza po poczułam usta Harry'ego na moim. Co, do cholery dzieje się z tymi ludźmi???
-Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. Jesteś taka piękna.- What the fuck.
-Styles, kurwa, zabiję cię!!!- głos Nialla przeszył całe pomieszczenie. Super.
-Spokojnie, to tylko pocałunek.
-Tylko pocałunek!? Tylko!? Ona jest TYLKO moją dziewczyną.
-Okej, okej.- Harry podniósł ręce w geście kapitulacji.- Zluzuj stary.- Niall go jednak nie słuchał.
-Nicole, chodźmy stąd- podał mi rękę i wyszliśmy z baru.
-Co to miało znaczyć!?- Niall był wściekły.
-To on mnie pocałował, zaraz po tym jak ktoś prawie mnie zgwałcił...-urwałam, bo nie chciałam już dalej nic mówić.
-Zaraz...co? Nic ci nie jest? Zrobił ci coś?- w jego głosie malowało się zmartwienie.
-Tak, na szczęście Harry tam był.
-Tak, całe szczęście. Przepraszam.- Przytulił mnie mocno.- Ale przyrzekam, że jeśli jeszcze raz się do ciebie zbliży zabiję gnoja.
Nic nie odpowiedziałam, bo nie chciałam psuć tej chwili. Wiedziałam, że prędzej czy później wszystko się spieprzy. I to przez Harry'ego.
____________________
co o tym sądzicie?
jak Harry namiesza w ich związku?
a może jednak odpuści?

zostawiajcie komentarze, są dla mnie motywacją xoxo
wasza Jus.


piątek, 8 kwietnia 2016

Hejcia,

rozdział pojawi się najprawdopodobniej jutro.
Wybaczcie, że tak długo nic nie było, ale wiecie - SZKOŁA.
Myślę, że mogłabym spróbować napisać jakiś dłuższy, chociaż nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Ale trzymajcie kciuki :)

słodkich snów xoxo

wasza Jus.